7jqLgf kwtjbtgxzpjo, [url=http://xgyxxuucojqi.com/]xgyxxuucojqi[/url], [link=http://csfwqpldcxyd.com/]csfwqpldcxyd[/link], http://aoxyudvbmcaw.com/
~ yiviishugj

O wychowaniu dziecka słów kilka...


            Człowiek uczy się i jest wychowywany przez całe życie.

Efekty uczenia zależą od dopasowania tego procesu do możliwości umysłowych uczącego się

W wychowaniu wyróżnia się oddziaływania wychowawcze zamierzone – intencjonalne oraz niezamierzone – okazjonalne

We wczesnych okresach życia człowieka – dla dobra kształtującej się osobowości dziecka powinno dominować wychowanie zamierzone. Problem w tym, że w procesie wychowania nie ma ostrej granicy pomiędzy tym, co świadome i wyraźnie zamierzone, a tym, co realizuje się mimochodem, okazjonalnie.

Wiele upodobań i umiejętności kształtuje się w trakcie kontaktów społecznych, często bez wyraźnej intencji dorosłych wychowujących dziecko. Mają one często silny wpływ na kształtowanie się jego osobowości zarówno korzystny,  jak i niszczący. Istotne są więc proporcje i wzajemne relacje oraz siła zamierzonego i niezamierzonego oddziaływania wychowawczego. Problem w tym, że zależności te analizowane są post fatum, gdy dziecko zachowuje się źle i trzeba poradzić sobie z nadmiernymi trudnościami wychowawczymi. Jest to złożony problem, gdyż działania wychowawcze podejmowane przez różnych wychowawców mogą:

  • być w jawnej sprzeczności: mama uczy dziecko pewnych zachowań, ojciec to lekceważy i skłania do innego funkcjonowania;
  • dopełniać i uzupełniać się: nauczycielka w przedszkolu uczy dziecko tych czynności, o które nie zatroszczyli się rodzice i odwrotnie;
  • wzmacniać się: rodzice i nauczycielka w przedszkolu kształtują podobne zachowania, dziecko szybko orientuje się w oczekiwaniach i stara się je spełnić.

Z katastrofą wychowawczą mamy do czynienia wówczas, gdy dorośli kierują się sprzecznymi poglądami i uczą dziecko innych zachowań w podobnych sytuacjach. Następuje bowiem znoszenie się wpływów wychowawczych, a dziecko wybiera, czy opłaca się słuchać mamy, czy taty.

W sytuacji dopełniania i uzupełniania wpływów wychowawczych wszystko zależy od podatności dziecka na proces uczenia się organizowany przez dorosłych. Jeżeli dziecko potrafi opanować dane czynności stosunkowo szybko – po kilku powtórzeniach – można osiągnąć zamierzone efekty wychowawcze. Poważne kłopoty zaczynają się wówczas, gdy dziecko ma mniejszą podatność na proces uczenia się.

Ważne jest uzgodnienie celów i sposobów wychowania dzieci realizowanego w przedszkolu i w domach rodzinnych przedszkolaków.

Wychowując dzieci trzeba stosować wzmocnienia, czyli kary i nagrody.

Gdy dziecko zachowa się w określony sposób lub wykona jakąś czynność, a dorosły miną, gestem, słowem:

  • okaże zadowolenie – jest to nagroda: dziecko będzie skłonne powtarzać i doskonalić nagrodzone zachowania, bo skojarzyło je z miłymi emocjami;
  • wyrazi niezadowolenie – jest to kara zarazem informacja o konieczności zmiany zachowania; doznając przykrości, dziecko może np. zastygnąć w bezruchu, rozpłakać się lub zmienić swe zachowanie; w przyszłości będzie też unikało tego, co łączy się z nieprzyjemnymi doznaniami. 

Niektórzy lansują wychowanie bezstresowe. Dziecko nadmiernie chronione  nabywa mniej doświadczeń w zakresie radzenia sobie w sytuacjach trudnych.

Efekty wychowawcze zależą od korzystnego dla dziecka bilansu wzmocnień: im więcej nagród i mniej kar, tym lepiej

Niebywale ważne jest też umiejętne stosowanie wzmocnień:

  • jeżeli dorosłemu zależy na tym, aby dziecko opanowało daną czynność, ma okazać zadowolenie, dzieci lepiej uczą się pożądanych zachowań, gdy otuli się je przyjemnymi emocjami;
  • gdy dorosły chce skłonić dziecko do zmiany zachowania, ma wyraziście pokazać niezadowolenie, nazwać złe zachowanie i wskazać, jak dziecko ma je zmienić, okazywane niezadowolenie dotyczyć ma tego, co dziecko zrobiło, a nie osoby dziecka.

Dorośli muszą także zdawać sobie sprawę z tego, że dzieci chcą wykonać ich polecenia najlepiej, jak potrafią. To, że nie zawsze się udaje, wynika ze słabo jeszcze rozwiniętej zdolności przewidywania, co się może zdarzyć, a także z trudności rozeznania, co wolno, a czego nie wolno.

Ustalając relacje pomiędzy sobą a inną osobą, dzieci posługują się swoistym testowaniem. W ten sposób dowiadują się:

  • jak daleko sięga władza dorosłego, kiedy trzeba się mu podporządkować, a kiedy nie, jakie konsekwencje grożą mu, jeżeli przeciwstawi się woli dorosłego itp..;
  • czy można narzucić swoją wolę dorosłemu i co trzeba zrobić, aby dorosły zrealizował dziecięce zachcianki.

Takie testowanie jest dla dorosłych udręką, bo ma charakter próby sił. Dziecko nie ma jednak innego sposobu ustalenia granicy swych możliwości i poznania złożoności społecznego otoczenia. Wystawiając na próbę cierpliwość dorosłego, uczy się rozumieć, w jaki sposób ma respektować potrzeby innych ludzi i wymuszać realizowanie swych potrzeb.